Nagietek – z wiejskiej rabaty do maści. Co mówią badania?

Damian Podraza — zielarz fitoterapeuta
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Leków nie należy odstawiać ani zmieniać bez konsultacji z lekarzem prowadzącym.

Nagietek lekarski (Calendula officinalis) to popularne zioło z upraw, którego pomarańczowe kwiaty od dawna trafiają do maści, nalewek i kosmetyków [1][2]. Dawniej robiono z niego maści na tłuszczu, wyciągi olejowe i napary do przemywania skóry [2][3]. Wyciąg z jego kwiatów sprawdzano też w badaniach nad gojeniem ran u ludzi [4].
W skrócie
- Nagietek lekarski to popularne zioło z upraw; z jego kwiatów dawniej robiono maści, wyciągi olejowe i napary do przemywania skóry.
- Przegląd badań znalazł pewne dowody, że wyciąg z kwiatów sprzyja gojeniu ran, ale przy oparzeniach i owrzodzeniach cukrzycowych nie było poprawy.
- Uczulenie na nagietek zdarza się rzadko i często idzie w parze z uczuleniem na nikiel, zapachy i propolis.
- Opisano wstrząs anafilaktyczny po płukaniu gardła naparem z nagietka.
- W piśmiennictwie zielarskim nagietek uznaje się za przeciwwskazany w ciąży.
Kwiat z wiejskiej rabaty
Nagietek lekarski jest popularnym ziołem, które pozyskuje się z upraw [1]. W aptekach i sklepach zielarskich sprzedaje się głównie jego kwiat, a także nalewkę i maść nagietkową [1]. W piśmiennictwie zielarskim za cenne uważa się jednak nie tylko kwiaty, lecz także całe kwitnące ziele (nadziemną część rośliny) [1]. Barwa kwiatów zależy między innymi od karotenoidów (naturalnych barwników roślinnych) [5].
Przy wyborze suszu ceni się dobrze wysuszone płatki o wyraźnie pomarańczowej barwie [2]. Bladożółty, wyblakły kolor uchodzi za wadę surowca [2]. W piśmiennictwie zielarskim zaleca się surowiec z własnej uprawy, suszony w ciemnym i suchym miejscu i przechowywany w szczelnych słojach [1]. Płatki nagietka dodaje się też do sałatek, a wyciągami olejowymi z kwiatów dawniej barwiono masło [2][1].
Nagietek jest składnikiem bardzo wielu kosmetyków, takich jak kremy, toniki, mleczka i balsamy [1]. W piśmiennictwie zielarskim zwraca się uwagę, że wyciągi sporządzane na parafinie, wazelinie lub glikolu mogą nie zawierać pożądanych składników kwiatu [1].
Maść, olej i napar w dawnej praktyce
Na skórę stosowano przede wszystkim wyciągi alkoholowe i olejowe z kwiatów, bo ważne składniki nagietka słabo rozpuszczają się w wodzie [3]. Sięgano po nie przy ranach, otarciach, stłuczeniach, oparzeniach, odmrożeniach i owrzodzeniach żylakowych [3][6][7]. W piśmiennictwie zielarskim przypisuje się nagietkowi działanie przeciwzapalne, odkażające i ułatwiające gojenie ran [8][3][5].
Maść przygotowywano, ogrzewając płatki w tłuszczu, a potem łącząc otrzymaną masę z woskiem [2]. Opisuje się też maść ze świeżego, zmielonego kwitnącego ziela, ucieranego z masłem kozim lub lanoliną (tłuszczem z owczej wełny) [1]. Nalewkę z suszonych kwiatów uważa się za mniej wartościową, ale bywa ona składnikiem maści i żeli nagietkowych [1]. Dawniej nalewką nagietkową robiono też okłady na trudno gojące się, sączące rany [1].
Napar z kwiatów służył do przemywania skóry oraz do okładów na rany, oparzenia, odleżyny i wypryski [1][2][3]. W piśmiennictwie podaje się, że do użytku zewnętrznego sporządza się napary o stężeniu 1–2% [5]. Preparat na alkoholu bywa używany do pędzlowania aft (drobnych, bolesnych ranek w jamie ustnej) [2][1][9]. Tradycyjnie kwiat nagietka stosowano także przy zapaleniu błon śluzowych jamy ustnej i gardła [6].
Mocnym naparem płukano dawniej gardło i jamę ustną [1]. Opisano jednak wstrząs anafilaktyczny (gwałtowną, groźną reakcję uczuleniową) po płukaniu gardła naparem z nagietka [10]. Napar pito też przy nieżytach przewodu pokarmowego i bolesnym miesiączkowaniu [3].
Co pokazały badania na skórze
Przegląd wielu badań nad wyciągiem z kwiatów nagietka przy gojeniu ran znalazł pewne dowody korzystnego działania [4]. Autorzy podkreślają jednak, że potrzebne są większe, dobrze zaplanowane badania u ludzi [4]. W jednym badaniu przy świeżych ranach porównywano osoby leczone wyciągiem z osobami, które go nie dostawały [4]. U osób z wyciągiem szybciej mijało zapalenie i szybciej tworzyła się nowa tkanka wypełniająca ranę [4]. Podobne wyniki dały badania na zwierzętach [4].
Przy ranach przewlekłych i oparzeniach przegląd ocenia wyniki jako zróżnicowane [4]. W dwóch badaniach z grupą porównawczą owrzodzenia żylne nóg zmniejszały swoją powierzchnię [4]. W jednym takim badaniu przy owrzodzeniach nóg u chorych na cukrzycę nie zauważono poprawy [4]. Przy oparzeniach jedno badanie nie wykazało korzyści ze smarowania wyciągiem [4].
Dwa badania sprawdzały, czy wyciąg chroni skórę przed podrażnieniem po naświetlaniach stosowanych w leczeniu nowotworów [4]. W jednym skóra wypadła lepiej niż po kremie porównawczym, w drugim nie było poprawy w porównaniu z innym kremem [4]. Inny przegląd podaje, że w opiece nad chorymi na nowotwory nagietek stosowano dotąd głównie do łagodzenia skutków ubocznych naświetlań [11]. Wszystkie te badania dotyczyły wyciągu z kwiatów nagietka, a nie dowolnego kosmetyku z jego dodatkiem [4].
Na co uważać
Po preparatach z nagietka zgłaszano alergiczne zapalenie skóry (swędzącą wysypkę w miejscu kontaktu) [10]. Ryzyko ocenia się jednak jako niskie, a doniesienia o uczuleniu na nagietek są niezwykle rzadkie [10]. Uczuleniu na nagietek często towarzyszą reakcje na nikiel, kompozycje zapachowe i propolis [10]. Uczulenia na nagietek nie da się ocenić wyłącznie testem z mieszaniną roślin z jego rodziny [10].
Olejek eteryczny z nagietka (inny produkt niż olej z kwiatami) bywa podrabiany olejkiem z aksamitek, który może uczulać skórę na słońce [10]. W piśmiennictwie zielarskim zaleca się, by nie łączyć nagietka z lekami na depresję [2]. Wskazuje się tam też, że nagietek może nasilać działanie innych leków [2]. Przy części chorób, w których sięga się po nagietek, potrzebna jest stała opieka lekarska i kontrola wyników leczenia [3].
W piśmiennictwie zielarskim nagietek uznaje się za przeciwwskazany w ciąży, zwłaszcza w drugim i trzecim trymestrze [2]. Inne opracowania dopuszczają u kobiet w ciąży wyłącznie stosowanie zewnętrzne [2]. Inne źródła uważają obawy przed nagietkiem w ciąży za słabo uzasadnione [10]. U niewielu kobiet w ciąży nie zauważono szkód, ale danych jest za mało, by uznać to za bezpieczne, a badań na zwierzętach brak [10].
Dzieci i nastolatki
Brakuje danych o bezpieczeństwie stosowania nagietka u dzieci, choć działań niepożądanych się nie oczekuje [10].
Dla dociekliwych: szczegóły badań i mechanizmy
Przegląd badań z 2019 roku objął 14 prac: 7 doświadczeń na zwierzętach i 7 badań klinicznych, w których wyciąg z kwiatów nagietka był jedynym środkiem [4]. Według autorów badania na zwierzętach dają umiarkowane dowody szybszego wygaszania fazy zapalnej i tworzenia ziarniny (nowej tkanki w ranie) [4]. Dwa badania na zwierzętach sugerowały działanie ochronne wyciągu podanego przed oparzeniem [4]. Przy podrażnieniu skóry po naświetlaniach wyciąg wypadł lepiej od kremu z trolaminą (składnikiem kremu porównawczego), ale nie od kremu żelowego [4].
W testach płatkowych (próbach uczuleniowych na skórze) maść z 10% nalewką z nagietka dała reakcję u 2 z 1032 pacjentów poradni alergologicznych (0,2%) [10]. Wyciąg eterowy z nagietka dał reakcję u 9 z 443 pacjentów (2%) [10]. Wśród osób z alergicznym kontaktowym zapaleniem skóry 10% wyciąg etanolowy uczulał 1 ze 119 osób (0,8%) [10]. W badaniach na zwierzętach preparaty z nagietka co najwyżej minimalnie drażniły skórę i nie powodowały uczulenia ani nadwrażliwości na światło [10]. W badaniach trwających ponad 18 miesięcy wyciąg podawany doustnie szczurom i chomikom nie wykazał działania rakotwórczego [10].
Kwiat nagietka zawiera m.in. saponiny (substancje pieniące się w wodzie), karotenoidy (barwniki roślinne, do 3%), flawonoidy (inną grupę barwników roślinnych) i śluz [3]. W piśmiennictwie zielarskim przypisuje się karotenoidom nagietka sprzyjanie odnowie naskórka oraz przyspieszanie gojenia i bliznowacenia uszkodzeń skóry [3]. Polska Farmakopea VI wymaga, by koszyczek nagietka zawierał nie mniej niż 0,4% flawonoidów [5].
Najczęstsze pytania
- Czy nagietek pomaga na rany?
Przegląd badań znalazł pewne dowody, że wyciąg z kwiatów nagietka sprzyja gojeniu ran [4]. W dwóch badaniach owrzodzenia żylne nóg się zmniejszały, ale przy oparzeniach i owrzodzeniach u chorych na cukrzycę nie zauważono poprawy [4].
- Jak dawniej robiono maść z nagietka?
Płatki ogrzewano w tłuszczu, a otrzymaną masę łączono z woskiem [2]. Opisuje się też maść ze świeżego, zmielonego kwitnącego ziela ucieranego z masłem kozim lub lanoliną [1].
- Czy można być uczulonym na nagietek?
Uczulenia na nagietek zgłaszano, ale są niezwykle rzadkie [10]. Często towarzyszą im reakcje na nikiel, kompozycje zapachowe i propolis [10]. Opisano też wstrząs anafilaktyczny po płukaniu gardła naparem z nagietka [10].
- Czy nagietek można stosować w ciąży?
W piśmiennictwie zielarskim nagietek uznaje się za przeciwwskazany w ciąży, zwłaszcza w drugim i trzecim trymestrze [2].
Źródła
- Henryk Różański, „Nagietek – Calendula”, rozanski.li
- Wiedza i doświadczenie własne autora
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „91. Nagietek lekarski”
- Givol O, Kornhaber R, Visentin D et al. A systematic review of Calendula officinalis extract for wound healing. Wound repair and regeneration : official publication of the Wound Healing Society [and] the European Tissue Repair Society, 2019
- Henryk Różański, „Kwiat nagietka – Flos Calendulae jako surowiec farmakopealny”, rozanski.li
- Irena Matławska (red.), „Farmakognozja. Część 2”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Calendula officinalis — Nagietek lekarski”
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Herbal approaches to system dysfunctions”
- Henryk Różański, „Afty”, rozanski.li
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005), monografia „Calendula”
- Cruceriu D, Balacescu O, Rakosy E. Calendula officinalis: Potential Roles in Cancer Treatment and Palliative Care. Integrative cancer therapies, 2018