Olejki eteryczne w domu: mocna postać rośliny, a nie zwykły napar

Damian Podraza — zielarz fitoterapeuta
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Leków nie należy odstawiać ani zmieniać bez konsultacji z lekarzem prowadzącym.

Olejki eteryczne to pachnące płyny otrzymywane z roślin, które stoją dziś w wielu domowych szafkach obok herbatek ziołowych. Można je wdychać, nakładać na skórę albo dodawać do kąpieli [1]. W piśmiennictwie zielarskim olejki z mięty pieprzowej i lawendy opisuje się jako działające podobnie jak liście czy kwiaty tych roślin, ale znacznie silniej [2][3].
W skrócie
- Olejek to dużo silniejsza postać rośliny niż liść czy kwiat: miętowy i lawendowy opisuje się jako działające podobnie, ale mocniej.
- Olejku miętowego i tymiankowego nie stosuje się przy nosie i ustach niemowląt i małych dzieci z powodu ryzyka skurczu dróg oddechowych.
- Czysty olejek miętowy może oparzyć skórę, a utleniony olejek z drzewa herbacianego silniej uczula.
- Połknięte przez dzieci olejki, np. eukaliptusowy czy kamforowy, mogą szkodzić, a nawet zagrażać życiu.
- Czysty olejek z drzewa herbacianego wywoływał u psów i kotów poważne objawy, najgroźniejsze u młodych i drobnych kotów.
Kropla, która nie jest herbatą
Popularne olejki otrzymuje się m.in. z mięty pieprzowej (Mentha piperita), lawendy lekarskiej (Lavandula angustifolia) i tymianku pospolitego (Thymus vulgaris) [4][5][6]. Olejki eteryczne to olejki lotne, a ich składniki wchłaniają się przez skórę i przez usta [7][8].
Liść i ziele (nadziemna część rośliny) mięty zawierają od 0,5 do 4% olejku [4]. W piśmiennictwie zielarskim olejek miętowy opisuje się jako silniej odkażający, rozkurczowy i uspokajający niż sam liść [2]. Podobnie opisuje się olejek lawendowy: działa jak kwiaty lawendy, tylko dużo silniej [3].
Liść mięty pieprzowej i wyciągi z niego w zalecanych dawkach nie wywołują objawów szkodliwych [2]. Wyższe dawki olejku miętowego mogą natomiast powodować wysypki, bóle głowy, zwolnienie akcji serca, drżenie mięśni, zgagę i zaburzenia koordynacji ruchów [9].
Działanie olejków zależy od składu: w piśmiennictwie zielarskim tymiankowemu przypisuje się działanie wykrztuśne, a lawendowemu bakteriobójcze [10].
Do płukania, inhalacji i wcierania
Olejek z mięty pieprzowej tradycyjnie stosuje się zewnętrznie, m.in. w płukankach przy stanach zapalnych gardła i jamy ustnej [11]. Używa się go też w inhalacjach przy nieżytach gardła i oskrzeli oraz w maściach przy katarze z obrzękiem śluzówki nosa [11]. Na skórze mentol, czyli składnik olejku miętowego, daje uczucie chłodu i łagodzi świąd [2].
Olejek eukaliptusowy stosuje się zewnętrznie w maściach lub emulsjach przy stanach zapalnych skóry [8]. Bywa też składnikiem preparatów przekrwiających skórę, stosowanych przy stanach zapalnych dróg oddechowych [8]. Jego opary mogą jednak podrażniać błonę śluzową oczu i jamy ustnej [12].
Parom olejku lawendowego przypisuje się silne działanie bakteriobójcze, a na skórze olejek ten drażni i działa nieco przeciwbólowo [3]. Olejku tymiankowego nie stosuje się już wewnętrznie, bo mocno drażni błony śluzowe; używa się go tylko zewnętrznie jako środka rozgrzewającego [13].
Olejek z drzewa herbacianego nakładany miejscowo okazał się w badaniach u ludzi skuteczny przy grzybicy paznokci, jamy ustnej i skóry [1].
Dzieci i nastolatki
Niemowlętom i dzieciom poniżej 2. roku życia nie zaleca się smarowania skóry olejkiem miętowym, zwłaszcza wokół ust i nosa [8]. Mentol może u nich wywołać bezdech z zamknięciem głośni (części krtani, przez którą przechodzi powietrze) [8]. Inne źródła piszą wprost, że olejku miętowego nie powinno się stosować na twarz i klatkę piersiową niemowląt i małych dzieci, zwłaszcza przy nosie [9].
U niemowląt i małych dzieci po olejku miętowym lub mentolu opisano skurcz głośni, sinicę i zgon z powodu zatrzymania oddechu i krążenia [11]. U małych dzieci nie stosuje się też kropli do nosa z mentolem, bo mogą wywołać skurcz głośni [2][9].
U dzieci poniżej 6 lat krople do nosa z mentolem lub olejkiem miętowym mogą wywołać odruchowy, ciężki skurcz naczyń krwionośnych [14].
Olejku tymiankowego nie powinno się stosować w pobliżu ust i nosa niemowląt i małych dzieci, bo grozi to odruchowym skurczem dróg oddechowych [15]. Źródło nie określa granicy wieku.
Opisano drgawki u małych dzieci po kamforze, także u dziecka, którego skórę wielokrotnie nią nacierano [16]. Na składniki balsamu wykrztuśnego z olejkiem lawendowym bywają uczulone szczególnie małe dzieci; pojawia się wtedy wysypka i balsam się odstawia [17].
Skóra: czysty olejek i uczulenia
Czysty olejek miętowy może powodować oparzenia chemiczne skóry [9]. Większość reakcji uczuleniowych na olejek z drzewa herbacianego wywołuje nakładanie czystego olejku, a rzadziej kosmetyki z jego dodatkiem [18]. W piśmiennictwie zielarskim podaje się, że w preparatach na skórę olejek miętowy stanowi 1–5% [4].
Olejki eteryczne, w tym z drzewa herbacianego, mogą wywoływać kontaktowe zapalenie skóry (stan zapalny po kontakcie z substancją), zwłaszcza gdy są utlenione [1]. Świeży olejek z drzewa herbacianego uczula słabo lub umiarkowanie, ale utlenienie zwiększa jego zdolność do uczulania [18].
W jednym francuskim badaniu osób uczulonych na własne olejki najczęściej winne były olejki lawendowy, z drzewa herbacianego i z drzewa kamforowego [19]. Uczulenie na olejek lawendowy jest opisywane, choć występuje rzadko [20].
Olejek miętowy i mentol mogą u osób nadwrażliwych wywołać pokrzywkę, świąd, zaczerwienienie skóry i ból głowy [2][11]. Uczulenie na olejek miętowy lub mentol jest przeciwwskazaniem do ich stosowania [11]. Alergiczne zapalenie skóry zgłaszano po olejku miętowym, a nawet po herbacie miętowej [9].
Olejek eukaliptusowy w kontakcie ze skórą może wywołać nadwrażliwość kontaktową [12]. Dodatnie testy uczuleniowe na olejek tymiankowy stwierdzano u osób z owrzodzeniami podudzi [15].
Gdy olejek trafi do ust
Połknięte przez dzieci olejki eteryczne, np. eukaliptusowy czy kamforowy, mogą szkodzić, a nawet zagrażać życiu [7]. W zgłoszeniach do ośrodka informacji o zatruciach najczęściej opisywano kaszel i wymioty, a u dwojga dzieci wystąpiły drgawki, które minęły [7].
W opisach przypadków z piśmiennictwa medycznego pojawiały się wymioty, senność, śpiączka i drgawki, a jedno dziecko zmarło [7].
Opisano też małe dziecko, które po połknięciu czystego olejku z drzewa herbacianego było splątane i nie mogło chodzić [21]. Objawy ustąpiły w ciągu kilku godzin, ale autorzy opisu wskazują, że nawet niewielka ilość stężonego olejku może dać objawy zatrucia [21].
U dzieci i osób starszych objawy po połknięciu olejku tymiankowego są silniejsze i mogą zagrażać życiu [13]. Tymol, czyli wyodrębniony składnik olejku tymiankowego, może spowodować nawet śmiertelne zatrucie [22].
Olejek lawendowy połknięty w nadmiernej dawce może wywołać zapalenie błony śluzowej żołądka i jelit oraz podrażnić nerki i płuca [17][8]. Doustne przyjmowanie olejku lawendowego jest przeciwwskazane w ostrym i podostrym zapaleniu żołądka, jelit i wyrostka robaczkowego [3]. Przeciwwskazaniem są też choroba wrzodowa, krwawienia z przewodu pokarmowego oraz ciężkie choroby wątroby i nerek [3].
Kobietom karmiącym piersią źródła zalecają unikanie doustnego przyjmowania czystych olejków eterycznych [23]. W piśmiennictwie zielarskim zaznacza się, że olejku lawendowego nie podaje się kobietom w ciąży [5].
Psy i koty
Czysty olejek z drzewa herbacianego wywoływał u psów i kotów poważne objawy, m.in. ślinienie, otępienie, osłabienie kończyn, chwiejny chód i drżenia [24]. Objawy pojawiały się w ciągu kilku godzin i trwały do 3 dni [24]. Największe ryzyko ciężkiego przebiegu miały młode i drobne koty [24].
W większości opisanych przypadków olejek stosowano celowo, często smarując nim skórę zwierzęcia [24]. Zatrucia po nałożeniu na skórę wynikały zwykle ze zbyt dużych ilości olejku, którymi próbowano leczyć zmiany skórne [25]. Po leczeniu objawowym zwierzęta wracały do zdrowia bez trwałych skutków w ciągu 2–3 dni [25].
Dla dociekliwych: szczegóły badań i mechanizmy
Analiza zgłoszeń do amerykańskiego ośrodka zatruć zwierząt z lat 2002–2012 objęła 337 psów i 106 kotów narażonych na olejek z drzewa herbacianego w 100% [24]. Narażenie było tylko przez skórę u 50% zwierząt, przez skórę i doustnie u 30%, a tylko doustnie u 15% [24]. Użyte ilości olejku wynosiły od 0,1 do 85 ml [24].
W opisie trzech przypadków z Nowego Jorku dzieci w wieku 15–36 miesięcy miały drgawki po kamforze z nielegalnego importu [16]. Dwoje dzieci kamforę połknęło, a jednemu wielokrotnie nacierano nią skórę; wszystkie potrzebowały leków przerywających drgawki [16]. W 1982 r. w Stanach Zjednoczonych ograniczono zawartość kamfory w części produktów leczniczych do mniej niż 11% [16].
Ośrodek informacji o zatruciach w Toronto odnotował 251 dzieci, które połknęły olejek eteryczny lub produkt z nim, w tym 50 olejek eukaliptusowy i 18 olejek kamforowy [7]. Przegląd piśmiennictwa medycznego znalazł dodatkowo 18 opisów takich zatruć u dzieci [7].
Chłopiec w wieku 23 miesięcy połknął mniej niż 10 ml czystego olejku z drzewa herbacianego; objawy pojawiły się po 30 minutach i ustąpiły w ciągu 5 godzin [21].
We francuskim badaniu 42 osób z alergicznym kontaktowym zapaleniem skóry od własnych olejków 8 osób wymagało leczenia w szpitalu [19]. Aż 40% chorych nie wspomniało samo o używaniu olejków, a tylko 33% dostało poradę przy zakupie [19].
W rutynowych testach skórnych dodatnie reakcje na olejek z drzewa herbacianego dawało od 0,1% do 3,5% badanych [18]. W środkowoeuropejskiej sieci klinik dermatologicznych w latach 2000–2008 testowano olejkami 15 682 osoby, a 637 zareagowało na co najmniej jeden z nich [26]. Częste były tam reakcje na olejek z trawy cytrynowej (1,8%), jaśminowy (1,6%) oraz sandałowy i goździkowy (po 1,5%) [26]. Autorzy zalecają testowanie także produktów przyniesionych przez pacjenta, w tym utlenionych [26].
Ze względu na toksyczność pulegonu (związku obecnego w olejkach miętowych) jego stężenie w olejku z mięty pieprzowej powinno być mniejsze niż 1% [27]. W opisach zatruć niemowląt chodziło m.in. o krople do nosa z 2% mentolu [11]. Niektóre olejki rozszerzają naczynia krwionośne, przez co skóra czerwienieje i się rozgrzewa [8].
Najczęstsze pytania
- Czy kilka kropli olejku miętowego to to samo co napar z mięty?
Nie, bo olejek miętowy działa podobnie jak liść, ale silniej [2]. Liść mięty w zalecanych dawkach nie wywołuje objawów szkodliwych, a czysty olejek może nawet spowodować oparzenie chemiczne skóry [2][9].
- Czy można posmarować dziecku okolice nosa maścią z mentolem lub kamforą?
Olejku miętowego nie powinno się stosować na twarz i klatkę piersiową niemowląt i małych dzieci, zwłaszcza przy nosie, bo grozi to skurczem krtani i oskrzeli [9]. Po kamforze opisywano u małych dzieci drgawki, także po wielokrotnym nacieraniu skóry [16].
- Co grozi dziecku, które połknie olejek eteryczny?
Połknięte przez dzieci olejki mogą szkodzić, a nawet zagrażać życiu; opisywano wymioty, senność, śpiączkę i drgawki [7]. Objawy po połknięciu olejku tymiankowego są u dzieci silniejsze i mogą zagrażać życiu [13].
Źródła
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Principles of herbal pharmacology”
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „85. Mięta pieprzowa”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Lavandula officinalis — Lawenda lekarska”
- Henryk Różański, „Mięta – Mentha w medycynie i kosmetyce”, rozanski.li
- Henryk Różański, „Lawenda – Lavandula – właściwości lecznicze raz jeszcze.”, rozanski.li
- Henryk Różański, „Tymianek – Thymus w praktycznej fitoterapii”, rozanski.li
- Flaman Z, Pellechia-Clarke S, Bailey B et al. Unintentional exposure of young children to camphor and eucalyptus oils. Paediatrics & child health, 2001
- Irena Matławska (red.), „Farmakognozja. Część 2”
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Peppermint”
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987)
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Mentha piperita — Mięta pieprzowa”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Eucalyptus globulus — Eukaliptus gałkowy”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Thymus vulgaris — Tymianek pospolity”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982)
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Thyme”
- Khine H, Weiss D, Graber N et al. A cluster of children with seizures caused by camphor poisoning. Pediatrics, 2009
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „69. Lawenda lekarska”
- de Groot AC, Schmidt E. Tea tree oil: contact allergy and chemical composition. Contact dermatitis, 2016
- Barbaud A, Kurihara F, Raison-Peyron N et al. Allergic contact dermatitis from essential oil in consumer products: Mode of uses and value of patch tests with an essential oil series. Results of a French study of the DAG (Dermato-Allergology group of the French Society of Dermatology). Contact dermatitis, 2023
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005), monografia „Lavender”
- Jacobs MR, Hornfeldt CS. Melaleuca oil poisoning. Journal of toxicology. Clinical toxicology, 1994
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „147. Tymianek pospolity”
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005)
- Khan SA, McLean MK, Slater MR. Concentrated tea tree oil toxicosis in dogs and cats: 443 cases (2002-2012). Journal of the American Veterinary Medical Association, 2014
- Villar D, Knight MJ, Hansen SR et al. Toxicity of melaleuca oil and related essential oils applied topically on dogs and cats. Veterinary and human toxicology, 1994
- Uter W, Schmidt E, Geier J et al. Contact allergy to essential oils: current patch test results (2000-2008) from the Information Network of Departments of Dermatology (IVDK). Contact dermatitis, 2010
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005), monografia „Peppermint”