Piołun i tujon: gorzka tradycja, legenda absyntu i fakty

Damian Podraza — zielarz fitoterapeuta
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Leków nie należy odstawiać ani zmieniać bez konsultacji z lekarzem prowadzącym.

Piołun to gorzka roślina, która rośnie pospolicie na przydrożach, nieużytkach i przy domach [1]. Przez wieki sięgano po niego przy słabym trawieniu i braku apetytu, a pod koniec XIX wieku stał się składnikiem słynnego absyntu [2][1][3]. Za jego sławę i złą opinię odpowiada w dużej mierze jeden składnik – tujon, substancja szkodliwa dla układu nerwowego [4][5].
W skrócie
- Piołun to bardzo gorzkie ziele, tradycyjnie stosowane dla pobudzenia apetytu i trawienia.
- Jego olejek zawiera tujon, substancję szkodliwą dla układu nerwowego; większe, powtarzane dawki wyciągu mogą wywołać drgawki.
- Wypicie olejku piołunowego prowadziło do ciężkich zatruć, a nadużywanie go w celu poronienia – nawet do zgonów.
- Piołun jest przeciwwskazany w ciąży i podczas karmienia piersią, a przy padaczce zaleca się ostrożność z ziołami z tujonem.
- Do szkodliwości dawnego absyntu mogły się przyczyniać dodawane barwniki, a dziś obawy budzą głównie wysoki alkohol i podróbki.
Gorzka roślina z miedz i przydroży
Bylica piołun (Artemisia absinthium) rośnie pospolicie na niżu i pogórzu: przy domach, na nieużytkach, w ruinach i przy polnych drogach [1]. W zielarstwie używa się ziela (nadziemnej części rośliny) [6]. Ziele jest bardzo gorzkie, bo zawiera gorycze, czyli substancje o intensywnie gorzkim smaku [6][7]. Zawiera też olejek eteryczny (lotną, pachnącą część składników rośliny), w którym głównym składnikiem bywa tujon [3][2]. Skład olejku zmienia się w zależności od miejsca, z którego pochodzi roślina [3][1].
Bylica piołun. Srebrzystoszare, omszone pędy z mnóstwem drobnych, zwisających koszyczków kwiatowych. Fot. Matt Lavin / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0Gorycz na pobudzenie apetytu
Tradycyjnie piołun stosowano dla pobudzenia trawienia i apetytu oraz ogólnego wzmocnienia [2][6]. W piśmiennictwie zielarskim opisuje się go przy niestrawności i braku łaknienia [1]. Gorzkie zioła, wśród nich piołun, opisuje się jako poprawiające trawienie i pracę pęcherzyka żółciowego [8].
W piśmiennictwie zielarskim tłumaczy się to tak, że gorycz drażni kubki smakowe języka i odruchowo zwiększa wydzielanie soku żołądkowego [2][6]. Pobudzenie ma się przenosić na wątrobę i trzustkę, które wydzielają wtedy więcej żółci i soków trawiennych [2].
W dawnych poradnikach podaje się napar z pół do jednej łyżki ziela na szklankę gorącej wody, przyjmowany po łyżce przed posiłkami [6]. Inne źródło opisuje napar z łyżeczki ziela na szklankę wrzątku, pity łyżkami przed jedzeniem przez kilka dni [2]. Są to opisy z tradycji, a nie wyniki badań u ludzi.
Dawny środek na pasożyty i owady
Piołun należy do surowców, którym przypisuje się działanie przeciwpasożytnicze, łączone z obecnością tujonu [9]. W dawnych źródłach wyciągi z ziela podawano w lewatywach przeciw owsikom i używano ich przeciw świerzbowcom i wszom [2]. Nalewką i świeżym zielem odpędzano też owady, na przykład pchły i pluskwy, a także roztocze [1]. W badaniu na myszach wodny wyciąg z piołunu zmniejszał liczbę tasiemców, choć lek porównawczy działał lepiej [10].

Zielona wróżka: legenda absyntu
Absynt, likier popularny w Europie pod koniec XIX wieku, wytwarzano z wielu ziół, w tym z piołunu i tataraku [3]. W tamtym czasie narastały problemy zdrowotne przypisywane absyntowi, co w wielu krajach doprowadziło do zakazu [11]. Do szkodliwości dawnego absyntu mogły się przyczyniać także dodawane do niego dla podróbki barwniki, na przykład siarczan miedzi [3].
Dziś absynt jest legalnie dostępny z renomowanych destylarni [11]. Obawy budzą obecnie raczej nieuczciwi sprzedawcy w internecie, wysoka zawartość alkoholu i podróbki [11]. Dopóki nie pojawią się inne dane, absynt z pewnego źródła może nie budzić obaw u zdrowych osób [11].
Tujon pod lupą toksykologów
Tujon jest substancją neurotoksyczną, czyli szkodliwą dla układu nerwowego [5][4]. Obecnie ocenia się jednak, że ryzyko dla ludzi jest mniejsze, niż dawniej sądzono [4]. W badaniach na zwierzętach tujon wywoływał pobudzenie i drgawki zależne od dawki, ale nie wiadomo dokładnie, jakie dawki szkodzą człowiekowi [4].
Większe, często powtarzane dawki wyciągu z piołunu mogą wywoływać zawroty głowy, agresywność, a nawet drgawki padaczkowe [6]. Zioła zawierające tujon w wysokich dawkach mogą też powodować bóle głowy [12].
Ilość tujonu z dobrych nalewek piołunowych, przyjmowanych w zalecanych ilościach, szacuje się jako wielokrotnie mniejszą od uznawanej za bezpieczną [3]. Badania na szczurach sugerują, że za toksyczność olejków odpowiada nie tylko tujon, ale też inne ich składniki [13].
Czego nie stosować samodzielnie
Najwięcej tujonu zawierają olejki eteryczne i wyciągi alkoholowe z roślin, w których on występuje [14]. Opisano dwa przypadki wypicia olejku piołunowego, w których wystąpiły drgawki i rozpad mięśni, a w jednym ostra niewydolność nerek [3]. Nadużywanie dużych dawek piołunu, przypuszczalnie olejku, w celu wywołania poronienia prowadziło do zatruć, a nawet zgonów [3].
Przy długotrwałym przyjmowaniu wyciągu alkoholowego lub czystego olejku z tujonem mogą wystąpić nudności, wymioty, otępienie i drgawki podobne do padaczkowych [9]. Do zatruć tujonem dochodzi też przy nadmiernym piciu alkoholi z dodatkiem wyciągów lub olejków takich roślin [14]. Wrotycz pospolity (Tanacetum vulgare) jest zaliczany do roślin potencjalnie toksycznych, a opisano śmiertelne zatrucia naparami z niego i jego olejkiem [15][16].
Kto nie powinien sięgać po piołun
Piołun jest przeciwwskazany w ciąży [6]. Według jednej z klasyfikacji może powodować wady rozwojowe albo trwałe szkody u płodu [3]. Większe, często powtarzane dawki wyciągu mogą wywołać krwawienia z macicy i poronienie [6]. Piołun jest też przeciwwskazany w okresie karmienia piersią z powodu możliwej toksyczności olejku [3][1].
Przeciwwskazaniem są także nadkwaśność soku żołądkowego, krwawienia z przewodu pokarmowego, ostre stany zapalne żołądka i jelit, żylaki odbytu oraz miesiączka [3][6]. Przy podawaniu ziół z tujonem w wysokich dawkach osobom z padaczką zaleca się ostrożność, bo tujon może pobudzać układ nerwowy i sprzyjać napadom [12]. Teoretycznie piołun może być niebezpieczny dla osób z ostrą porfirią wątrobową (rzadkim wrodzonym zaburzeniem wytwarzania składnika barwnika krwi) [3]. Kwiaty piołunu wywoływały uczulenie kontaktowe, a jego pyłek – objawy alergii w nosie i gardle [3].
Dzieci i nastolatki
W dawnym poradniku napar piołunowy opisywano także do lewatyw przeciw owsikom u dzieci [2].
Dla dociekliwych: szczegóły badań i mechanizmy
Ziele piołunu zawiera 0,2–1,5% olejku eterycznego, w którym typowo dominuje β-tujon (46%) i octan linalilu (28%) [3]. Gorycze piołunu to m.in. absyntyna i artabsyntyna (substancje odpowiadające za gorzki smak), a polskie normy wymagały wskaźnika goryczy co najmniej 500 [2]. W doświadczeniach na zwierzętach tujon blokuje receptory GABA (miejsca w mózgu, które hamują pobudzenie nerwów), co tłumaczy drgawki [4][3]. U myszy i muszek owocowych α-tujon był bardziej toksyczny niż β-tujon [3]. Działanie α-tujonu sprzyjające zaburzeniom porfirynowym wykazano jedynie w badaniach na komórkach [3].
Najlepsze szacunki dopuszczalnego spożycia tujonu z preparatów ziołowych i diety mieszczą się w rzędzie 3–7 mg/dzień [4]. Wciąż brakuje jednak danych o zależności między dawką a skutkiem u ludzi [4]. Przegląd z 1964 r. oszacował, że dobowa dawka 1,25 mg/kg tujonu (ok. 87,5 mg dla osoby ważącej 70 kg) nie stanowi zagrożenia dla zdrowia (szacunek toksykologiczny, nie zalecenie) [3]. Szacowane spożycie tujonu z dobrych nalewek piołunowych w zalecanej dawce wynosi 0,005–0,021 mg/dzień [3]. Dawny absynt zawierał typowo 0,26 g/L tujonu [3]. Dyrektywa unijna z 1988 r. dopuszczała do 35 mg/kg tujonu w gorzkich napojach alkoholowych i do 10 mg/kg w napojach z więcej niż 25% objętości alkoholu [14].
W badaniu na myszach zakażonych tasiemcem karłowatym wodny wyciąg z piołunu podawano w dawkach 400 mg/kg i 800 mg/kg (dawki użyte w badaniu, nie zalecenie) [10]. Wyciąg zmniejszał liczbę jaj w kale i liczbę pasożytów, ale najlepsze wyniki dał prazykwantel (lek przeciw tasiemcom) [10].
Najczęstsze pytania
- Czy piołun pomaga na brak apetytu?
Tradycyjnie napar z piołunu pito w małych ilościach przed posiłkami dla pobudzenia apetytu i trawienia [2][6]. W piśmiennictwie zielarskim tłumaczy się to tym, że gorycz odruchowo zwiększa wydzielanie soku żołądkowego [2]. To opis z tradycji, a nie wynik badań u ludzi.
- Czy absynt jest groźny z powodu tujonu?
Tujon szkodzi układowi nerwowemu, ale obecnie ocenia się, że ryzyko dla ludzi jest mniejsze, niż dawniej sądzono [4]. Za główne zagrożenia uważa się dziś raczej wysoką zawartość alkoholu, podróbki i nieuczciwych sprzedawców w internecie [11].
- Dlaczego nie stosuje się olejku piołunowego?
Po wypiciu olejku piołunowego opisano drgawki, rozpad mięśni i niewydolność nerek, a nadużywanie dużych dawek prowadziło nawet do zgonów [3]. Długotrwałe przyjmowanie czystego olejku lub wyciągu alkoholowego z tujonem może wywołać nudności, wymioty, otępienie i drgawki [9].
- Kto nie powinien stosować piołunu?
Piołun jest przeciwwskazany w ciąży, w czasie karmienia piersią, przy nadkwaśności, krwawieniach z przewodu pokarmowego, ostrych stanach zapalnych żołądka i jelit, żylakach odbytu i w czasie miesiączki [6][3]. Przy padaczce zaleca się ostrożność z ziołami zawierającymi tujon w wysokich dawkach [12].
Źródła
- Henryk Różański, „Piołun – Artemisia absinthium L. w fitoterapii”, rozanski.li
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „19. Bylica piołun”
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005), monografia „Wormwood”
- Pelkonen O, Abass K, Wiesner J. Thujone and thujone-containing herbal medicinal and botanical products: toxicological assessment. Regulatory toxicology and pharmacology : RTP, 2013
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Principles of herbal pharmacology”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Artemisia absinthium — Bylica piołun”
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Herbal approaches to pathological states”
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Herbal approaches to system dysfunctions”
- Irena Matławska (red.), „Farmakognozja. Część 2”
- Beshay EVN. Therapeutic efficacy of Artemisia absinthium against Hymenolepis nana: in vitro and in vivo studies in comparison with the anthelmintic praziquantel. Journal of helminthology, 2018
- Bauer IL. Visiting the 'green fairy': Absinthe-tourism - A potential challenge for travel medicine?. Travel medicine and infectious disease, 2020
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Optimising safety”
- Radulović NS, Genčić MS, Stojanović NM et al. Toxic essential oils. Part V: Behaviour modulating and toxic properties of thujones and thujone-containing essential oils of Salvia officinalis L., Artemisia absinthium L., Thuja occidentalis L. and Tanacetum vulgare L. Food and chemical toxicology : an international journal published for the British Industrial Biological Research Association, 2017
- Henryk Różański, „Thujon = tujon w ziołach”, rozanski.li
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Appendices A-E”
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005), monografia „Tansy”