Kalina koralowa: gorzkie owoce po przymrozkach i dawna kora

Damian Podraza — zielarz fitoterapeuta
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Leków nie należy odstawiać ani zmieniać bez konsultacji z lekarzem prowadzącym.

Kalina koralowa (Viburnum opulus) to krzew pospolity w Polsce, który rośnie w lasach, nad rzekami i jeziorami oraz w zaroślach wśród pól [1]. Jesienią zbiera się jej owoce, z których robi się soki, syropy, dżemy i wino [1][2]. Kora kaliny miała z kolei swoje miejsce w dawnym zielarstwie, zwłaszcza przy skurczach macicy i bolesnych miesiączkach [3].
W skrócie
- Owoce kaliny zbiera się we wrześniu i październiku; po przemrożeniu są mniej gorzkie.
- Przed jedzeniem owoce się przegotowuje, a potem robi się z nich sok, syrop, dżem lub wino.
- Korę tradycyjnie stosowano przy skurczach macicy i bolesnych miesiączkach.
- Zatrucia owocami, także u dzieci, miały łagodny przebieg z nudnościami, wymiotami i biegunką.
- Przekroczenie zalecanych dawek przetworów z kory może wywołać nudności i inne objawy zatrucia.
Krzew z łęgów i piosenek
Krzew o gronach czerwonych owoców od dawna pojawia się w polskich piosenkach i w ludowej symbolice. Kalina koralowa należy do rodziny przewiertniowatych i kwitnie w maju [1]. Rośnie w lasach, w łęgach nad rzekami, w olsach, nad jeziorami i w zaroślach śródpolnych [1].
W zielarstwie wykorzystuje się jej korę, kwiaty i owoce [1]. Dawniej kalinę opisywano w farmakopei (urzędowym spisie surowców i leków), a za surowiec leczniczy uznawano przede wszystkim korę [1]. Obecnie kalina ma niewielkie znaczenie w lecznictwie [1].
Owoce: po przymrozku i zawsze po gotowaniu
Owoce kaliny zbiera się we wrześniu i październiku, także wtedy, gdy zostały już przemrożone przez pierwsze mrozy [1]. Po przemrożeniu są mniej gorzkie niż owoce przerobione tuż po zbiorze [2]. Mają też dość nietypowy zapach, który przypomina nieco kwas masłowy [2].
Owoce kaliny koralowej po przymrozku. Na zdjęciu zrobionym w grudniu czerwone, kuliste owoce wciąż zwisają w gronach z gałązek, pokryte szronem tak jak cały krzew. Fot. Rob Hille / Wikimedia Commons, domena publicznaOwoców nie je się na surowo: przed spożyciem zawsze się je przegotowuje [1][2]. Gotowanie sprawia, że owoce tracą właściwości drażniące żołądek i jelita [1]. Z przegotowanych owoców przygotowuje się sok, syrop, marmoladę, dżem, odwar albo wino, a owoce można też suszyć [1][2]. Soki i syropy z kaliny zaleca się w piśmiennictwie zielarskim utrwalać kwasem cytrynowym albo askorbinowym (witaminą C), co pomaga zachować ich barwę [2].
W piśmiennictwie zielarskim odwar z owoców osłodzony miodem podaje się przy przeziębieniu, chorobach zakaźnych i osłabieniu [1]. Owocom przypisuje się tam także wspieranie pracy serca, poprawę odporności i obniżanie podwyższonego ciśnienia krwi [2].
Kora w dawnym zielarstwie
Korę kaliny pozyskuje się wiosną, w kwietniu [1]. Przetwory z kory tradycyjnie stosowano przede wszystkim przy skurczach macicy i bolesnych miesiączkach [3]. W zachodnim zielarstwie korę podawano też przy bólach jajników i macicy oraz przy nadciśnieniu [4]. Źródła zielarskie opisują kalinę jako środek rozkurczowy i odprężający, także przy skurczach żołądka i jelit [5]. Bywa też wymieniana jako możliwa pomoc przy dolegliwościach skurczowych związanych z lękiem [5].
W dawnych poradnikach przypisywano korze niemal wybiórcze rozluźnianie mięśnia macicy i łagodzenie bólu [6][3]. Zalecano ją także przy niezbyt silnych krwawieniach z narządów rodnych i dodatkowych krwawieniach w okresie przekwitania [6][3]. Korę, owoce i liście kaliny łączy się w tradycji również z dolegliwościami układu moczowego [7][1].
W piśmiennictwie podaje się przepis na odwar: łyżkę stołową rozdrobnionej kory zalewa się szklanką gorącej wody i gotuje łagodnie pod przykryciem przez 5 minut [3]. Taki odwar pito po posiłkach w zaburzeniach miesiączkowania [3]. Już dawniej odwar uważano jednak za postać przestarzałą, a korę częściej dodawano do mieszanek ziołowych [6]. Z kory przygotowywano też wyciągi na alkoholu [1][6].
Co wiadomo z badań
W przeglądzie ziół stosowanych przez kobiety kalinę wymieniono wśród roślin używanych przy dolegliwościach przed miesiączką [8]. Rzetelnych badań klinicznych u ludzi w tym zastosowaniu jednak nie przeprowadzono [8]. Przegląd badań nad kaliną opisuje głównie wyniki z badań na komórkach i na zwierzętach, w których wyciągi z rośliny działały między innymi przeciwutleniająco [9]. Wyniki z laboratorium nie mówią jeszcze, jak roślina zadziała u człowieka.
Bezpieczeństwo soku z owoców kaliny sprawdzano na szczurach i myszach [10]. Umiarkowana dawka soku nie wywoływała u zwierząt szkód, ale bardzo duża dawka podawana codziennie przez 28 dni uszkadzała nerki i wątrobę [10]. Autorzy badania zwracają uwagę, że przy długim przyjmowaniu dużych ilości takich preparatów trzeba brać pod uwagę dawkę [10].
Na co uważać
Współcześnie opisywane zatrucia owocami kaliny mają łagodny przebieg [4]. Objawami bywają biegunka, wymioty, nudności i lekkie pieczenie w ustach [4]. Poważne zatrucia, o których pisano w XIX wieku, wiązano z owocami, a nie z korą [4].
Przekroczenie zalecanych dawek przetworów z kory może wywołać nudności i inne objawy zatrucia [3]. W dawnym piśmiennictwie opisywano, że duże dawki lub długie stosowanie wyciągu z kory mogą powodować zawroty głowy, wymioty, duszność i suchość w ustach [4]. Opisywano też zaburzenia mowy, ruchu i świadomości oraz przytłumienie pracy układu nerwowego po dużych dawkach kory [4]. W nowszej ocenie bezpieczeństwa kory nie wskazano przeciwwskazań ani interakcji z lekami, które wymagałyby szczególnych środków ostrożności [4].
Korę dawniej podawano kobietom w ciąży, między innymi przy skłonności do poronień i porodów przedwczesnych [6][3]. U niewielu kobiet w ciąży nie zauważono szkód dla dziecka, ale badań na zwierzętach brak, więc danych jest za mało, by uznać to za bezpieczne [4]. W ocenie bezpieczeństwa kora została uznana za zgodną z karmieniem piersią [4]. Przegląd ziół stosowanych przez kobiety przypomina, że preparatów roślinnych nie zbadano rzetelnie pod kątem szkodliwości ani interakcji z lekami [8].
Dzieci i nastolatki
U dzieci opisywano łagodne zatrucia po zjedzeniu niedojrzałych owoców kaliny albo ich dużej ilości [4]. W zestawieniu 400 przypadków zjedzenia owoców przez dzieci nudności, wymioty, ból w boku i biegunka wystąpiły tylko w części przypadków [4].
Dla dociekliwych: szczegóły badań i mechanizmy
Kora kaliny zawiera 2–3% garbników katechinowych (substancji o działaniu ściągającym), nieokreśloną substancję rozkurczową, triterpeny, fitosterole, skopoletynę z grupy kumaryn oraz do 0,3% olejku eterycznego [3][6]. Skład kory nie jest dobrze poznany; charakterystyczna jest obecność katechiny i epikatechiny oraz śladowe ilości kumaryn [4]. Owoce zawierają saponiny, garbniki (3%) i cukry (32%) [1].
Badania farmakologiczne kory sprzed 1940 r. nie gwarantują, że badano właściwy surowiec [4]. Korę kaliny koralowej dawniej zafałszowywano korą klonu i innych gatunków kaliny, a obecnie najczęściej korą kaliny śliwolistnej [4]. Kora kaliny koralowej nie była oceniana przez niemiecką Komisję E [4].
W badaniu toksyczności soku pojedyncza dawka 2000 mg/kg masy ciała (dawka użyta w badaniu, nie zalecenie) nie wywołała u szczurów objawów zatrucia ani zgonów [10]. Myszom podawano sok przez 28 dni i porównywano je ze zwierzętami, które go nie dostawały [10]. Dawka 500 mg/kg dziennie (dawka użyta w badaniu, nie zalecenie) nie dawała szkodliwych skutków [10]. Dawka 2000 mg/kg (dawka użyta w badaniu, nie zalecenie) zwiększała liczbę płytek krwi i działała toksycznie na nerki, wątrobę i tkankę tłuszczową [10]. Autorzy wskazali potrzebę dłuższych badań, by ocenić bezpieczeństwo długotrwałego spożycia [10].
Według przeglądu badań wyciągi z kaliny działały w badaniach na komórkach przeciwdrobnoustrojowo, głównie wobec części bakterii, a także przeciwzapalnie [9]. W badaniach na zwierzętach opisano korzystne działanie w modelach chorób dróg moczowych i endometriozy (choroby, w której tkanka podobna do błony śluzowej macicy rośnie poza nią) [9]. Autorzy przeglądu wiążą te właściwości m.in. ze związkami fenolowymi, witaminą C i karotenoidami [9]. W badaniu na 60 szczurach wyciąg z owoców podawany przez 10 tygodni łagodził uszkodzenia jąder i nasienia wywołane lekami przeciwnowotworowymi z grupy taksanów [11]. W badaniu laboratoryjnym handlowy preparat z kaliny hamował niektóre enzymy wątroby rozkładające leki, a autorzy zaznaczają, że znaczenie tego dla ludzi mogą wyjaśnić tylko badania u ludzi [12].
Najczęstsze pytania
- Czy owoce kaliny koralowej można jeść na surowo?
Źródła zielarskie podają, że owoce przed jedzeniem zawsze się przegotowuje, bo surowe drażnią żołądek i jelita [1]. Opisywane zatrucia owocami miały łagodny przebieg, z nudnościami, wymiotami i biegunką [4].
- Dlaczego kalinę zbiera się po przymrozkach?
Owoce zbiera się we wrześniu i październiku, a mogą być już przemrożone przez pierwsze mrozy [1]. Po przemrożeniu są mniej gorzkie niż owoce przerobione tuż po zbiorze [2].
- Na co tradycyjnie stosowano korę kaliny?
Przetwory z kory stosowano głównie przy skurczach macicy i bolesnych miesiączkach [3]. Źródła zielarskie opisują kalinę jako środek rozkurczowy i odprężający, ale rzetelnych badań klinicznych przy dolegliwościach przed miesiączką nie przeprowadzono [5][8].
Czytaj też

Owoce dzikiej róży i inne jesienne skarby w słoiku
Owoce dzikiej róży, głóg, jarzębina, tarnina i brusznica: kiedy je zbierać, co zawierają, jak stosowano je dawniej i na co uważać.

Bez czarny: kwiat na napar, owoc na sok i czego nie jeść na surowo
Bez czarny: kwiat na napar przy przeziębieniu, owoc na sok i powidła. Co pokazały badania nad grypą i dlaczego surowych owoców się nie je.

Rośliny trujące, których nie zbiera się samemu
Konwalia, naparstnica, pokrzyk, lulek, zimowit i bieluń to rośliny trujące. Z czym bywają mylone i dlaczego ich leki są w rękach lekarza.
Źródła
- Henryk Różański, „Kalina – Viburnum”, rozanski.li
- Henryk Różański, „Wyprawa po zioła”, rozanski.li
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „53. Kalina koralowa”
- Simon Mills, Kerry Bone, „The Essential Guide to Herbal Safety” (2005), monografia „Cramp Bark”
- Kerry Bone, Simon Mills, „Principles and Practice of Phytotherapy: Modern Herbal Medicine” (2013), monografia „Herbal approaches to system dysfunctions”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Viburnum opulus — Kalina koralowa”
- Wiedza i doświadczenie własne autora
- Dietz BM, Hajirahimkhan A, Dunlap TL et al. Botanicals and Their Bioactive Phytochemicals for Women's Health. Pharmacological reviews, 2016
- Kajszczak D, Zakłos-Szyda M, Podsędek A. Viburnum opulus L.-A Review of Phytochemistry and Biological Effects. Nutrients, 2020
- Ozan G, Cumbul A, Sumer E et al. Safety assessment of European cranberrybush (Viburnum opulus L.) fruit juice: Acute and subacute oral toxicity. Food and chemical toxicology : an international journal published for the British Industrial Biological Research Association, 2023
- Sarıözkan S, Türk G, Eken A et al. Gilaburu (Viburnum opulus L.) fruit extract alleviates testis and sperm damages induced by taxane-based chemotherapeutics. Biomedicine & pharmacotherapy = Biomedecine & pharmacotherapie, 2017
- Ho SH, Singh M, Holloway AC et al. The effects of commercial preparations of herbal supplements commonly used by women on the biotransformation of fluorogenic substrates by human cytochromes P450. Phytotherapy research : PTR, 2011