Porost islandzki: śluzowaty, gorzki i wcale nie mech

Damian Podraza — zielarz fitoterapeuta
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Leków nie należy odstawiać ani zmieniać bez konsultacji z lekarzem prowadzącym.

Porost islandzki, nazywany też tarczownicą islandzką albo „mchem islandzkim”, wcale nie jest mchem, tylko porostem [1][2]. Smakuje śluzowato i gorzko, a tradycyjnie stosowano go przy kaszlu, zapaleniu gardła i braku apetytu [3][4][5][6]. Bywał też jedzeniem: na Islandii mielono go na mąkę do chleba [7].
W skrócie
- Porost islandzki (tarczownica islandzka) to porost, czyli organizm z glonów i grzybów, a nie mech.
- Zawiera dużo śluzu, który osłania błony śluzowe, oraz gorzkie kwasy, którym przypisuje się pobudzanie apetytu.
- Tradycyjnie stosowano go przy kaszlu, zapaleniu gardła i jamy ustnej oraz przy braku apetytu.
- W jednym badaniu u osób po operacji nosa podrażnienie i suchość jamy ustnej oraz gardła zmniejszały się w czasie ssania pastylek z porostem.
- Porost jest przeciwwskazany przy wrzodach żołądka i dwunastnicy, a duże dawki odwaru spowalniają pracę jelit.
Porost, nie mech
Porost to organizm złożony z glonów i grzybów [1]. Tarczownica islandzka (Cetraria islandica) jest właśnie porostem, a surowcem zielarskim jest jej plecha (całe ciało porostu) [1][8]. Plecha jest skórzasta, od spodu biaława, a końce jej odcinków są kolczaste [7]. Porost nie ma kwiatów [7]. Nazwa rodzaju pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego tarczę, bo do tarczy podobne są jego owocnie (części, w których powstają zarodniki) [7].
Plecha porostu islandzkiego. Skórzaste, poskręcane odcinki plechy mają brzegi obsadzone drobnymi, sztywnymi rzęskami, przez co wyglądają na kolczaste. Fot. Björn Sothmann / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0Porosty z tego rodzaju rosną głównie na półkuli północnej: w Ameryce Północnej, Europie i Azji [8]. Im dalej na południe, tym wyżej w górach się go spotyka, na suchych, nasłonecznionych wzgórzach, wśród traw, mchów i wrzosu [7]. W Polsce podawano jego stanowiska m.in. w Karpatach i w borach sosnowych [7][1]. W Polsce jest objęty częściową ochroną, a surowiec pochodzi z importu [3]. Źródła podają, że nie powinno się go zbierać ze stanowisk naturalnych [1].
Śluz i gorycz w jednej plesze
Większą część plechy stanowią wielocukry (złożone cukry), m.in. lichenina i śluz [9][3][5]. Porost zawiera też niewielką ilość gorzkich kwasów porostowych oraz sole mineralne, w tym jod [5][9]. Jego smak opisuje się jako początkowo mdły, potem śluzowato-gorzki i lekko ściągający [7].
Śluz działa osłaniająco na błony śluzowe górnych dróg oddechowych i przewodu pokarmowego [3][5]. W piśmiennictwie zielarskim przypisuje się odwarowi łagodzenie stanu zapalnego i ułatwianie odkrztuszania zalegającej wydzieliny [9][5]. Gorzkim kwasom porostowym przypisuje się z kolei pobudzanie wydzielania soku żołądkowego, trawienia i apetytu [9][5].
Od kaszlu po apetyt: tradycja
W medycynie ludowej wielu krajów porost stosowano przy chorobach układu pokarmowego i oddechowego, jako odwary, nalewki i napary [8]. Tradycyjnie sięgano po niego przy kaszlu i zapaleniu oskrzeli [4]. Odwary podawano też przy zapaleniu gardła i jamy ustnej oraz nieżytach górnych dróg oddechowych [5][9][4]. Porost wchodził w skład mieszanek na kaszel, np. z korzeniem prawoślazu, kwiatem dziewanny, owocem kopru włoskiego i anyżu [6].
Druga grupa zastosowań dotyczyła trawienia: braku apetytu, niedokwaśności (zbyt małej ilości kwasu w żołądku) i zaburzeń trawienia [5][9][6]. Podawano go także przy skłonności do wymiotów i nadmiernym poceniu [5][9]. Sięgano po niego również przy osłabieniu po ciężkich chorobach lub operacjach [5]. Dawniej dodawano go pomocniczo do leczenia gruźlicy lekami, by łagodzić kaszel, ograniczać pocenie i chronić żołądek [6][5].
Najczęściej przygotowywano odwar, czyli wyciąg gotowany w wodzie [9]. Opisywano też odwar zagęszczony, gotowany powoli bez przykrycia, aż część wody odparuje [9][5]. Przy zapaleniu przełyku polecano galaretkę: porost gotowano, aż odparowała połowa wody, i zostawiano do zastygnięcia [6].
Chleb z porostu i sposoby na gorycz
Porost islandzki był nie tylko surowcem leczniczym, lecz miał też duże znaczenie jako pożywienie [8]. Na Islandii mielono go na mąkę, z której pieczono chleb i przygotowywano kaszę [7]. Zbierano go nawet spod śniegu, oczyszczano z ziemi i igieł, a potem suszono w przewiewie [7].
Przeszkodą był gorzki smak plechy [3]. W dawnym przepisie świeży porost zagotowywano z potażem (dawną substancją otrzymywaną z popiołu), odlewano gorzką wodę, płukano go i gotowano ponownie [7]. Do takiej herbaty dodawano trochę lukrecji i anyżu, a słodzono ją miodem albo cukrem [7]. Gotowanie, szczególnie długie, usuwa gorycz, ale razem z nią znika działanie pobudzające wydzielanie soku żołądkowego [9]. Opisuje się też przepłukanie porostu zimną wodą, które zmniejsza gorycz, a zachowuje śluz [1]. Inny sposób polega na odlaniu pierwszego naparu po 2–3 minutach i ponownym zalaniu porostu [1].
Pastylki w badaniu
Pastylki z porostem islandzkim zbadano u 61 osób po operacji przegrody nosa [2]. Po takim zabiegu nos jest zatkany opatrunkiem, więc chorzy oddychają ustami, co wysusza i podrażnia jamę ustną i gardło [2]. Pacjenci ssali pastylki przez pierwsze dni po operacji [2]. Badacze oceniali m.in. suchość i zapalenie błony śluzowej, nalot na języku, chrypkę i ból gardła, a według nich te zmiany zmniejszały się w czasie stosowania pastylek [2].
Porównywano trzy grupy, które dostawały pastylki z różną ilością porostu, a wyniki tych grup były podobne [2]. Nie było jednak grupy, która nie dostawała porostu, więc nie wiadomo, ile poprawy przyszłoby samo [2]. Autorzy nie odnotowali u badanych działań niepożądanych ani interakcji z lekami [2]. Uznali pastylki za rozsądną możliwość przy podrażnieniu błony śluzowej po operacjach nosa, po intubacji (wprowadzeniu rurki do tchawicy przy znieczuleniu) i przy prostych infekcjach gardła [2]. To wynik jednego badania konkretnych pastylek, a nie każdego produktu z porostu [2].
Na co uważać
Porost islandzki jest przeciwwskazany przy wrzodach żołądka i dwunastnicy [1]. W piśmiennictwie zielarskim tłumaczy się to tym, że gorzkie składniki nasilają wydzielanie soków trawiennych i kwasu solnego, co może drażnić wrzody [1]. Inne, starsze źródła wymieniały natomiast odwary z porostu wśród środków osłaniających przy chorobie wrzodowej [5][9]. Duże dawki odwaru zmniejszają ruchliwość jelit i obniżają wrażliwość na bodźce [9].
Porosty nie mają warstwy ochronnej i są wystawione na zanieczyszczenia z powietrza, w tym metale ciężkie [10]. W badaniu próbek suszonego porostu z europejskiego rynku w odwarach było znacznie mniej takich pierwiastków niż w samym suszu [10]. Ich poziom w odwarach autorzy ocenili jako znikome zagrożenie dla zdrowia [10]. Różnice między surowcem od różnych dostawców przestawały być widoczne w odwarach [10]. Dostępny surowiec sprowadza się z krajów skandynawskich, gdzie porost rośnie liczniej, a środowisko jest mniej zanieczyszczone [1].
Dla dociekliwych: szczegóły badań i mechanizmy
Plecha zawiera do 4% kwasów porostowych (gorzkich związków typowych dla porostów), m.in. fumaroprotocetrarowego, protolichesterynowego i usninowego [9][5]. Wielocukry stanowią według jednego źródła ponad 50% plechy, a według innego do 70%; najważniejsze to lichenina i izolichenina [3][5]. Wymienia się też polimery glukozy i kwasu glukuronowego, galaktomannany oraz sole mineralne, w tym jod [3][5]. Do głównych składników czynnych zalicza się gorzką cetrarynę (kwas cetrarynowy) oraz kwasy porostowe [1]. W piśmiennictwie zielarskim przypisuje się kwasom porostowym hamowanie rozwoju wielu bakterii i prątków gruźlicy [9][5].
W badaniu na ludzkich komórkach odpornościowych wodny wyciąg zmieniał wydzielanie substancji sygnałowych w stronę przeciwzapalną, głównie za sprawą licheniny [11]. U szczurów z wywołanym zapaleniem stawów wyciąg wstrzykiwany pod skórę zmniejszał zapalenie, a autorzy sugerują działanie przeciwzapalne [11].
W badaniu pastylek uczestniczyło 61 osób po operacji przegrody nosa, a porównywano trzy ilości porostu, bez grupy, która nie dostawała porostu [2]. Pastylki ssano od pierwszego do piątego dnia po operacji [2]. Wyniki trzech grup się nie różniły, a ewentualne różnice mogły być przypadkowe [2]. Autorzy uznali za wystarczające 0,48 g porostu na dobę w 10 pastylkach (dawka użyta w badaniu, nie zalecenie) [2].
W badaniu zanieczyszczeń sprawdzono 14 próbek suszu, mierząc m.in. arsen, kadm, kobalt, miedź, nikiel, ołów i cynk [10]. Przechodzenie pierwiastków z suszu do odwaru zależało od pierwiastka: od 2% dla miedzi do 95% dla cynku [10].
Najczęstsze pytania
- Czy porost islandzki to mech?
Nie, to porost, czyli organizm złożony z glonów i grzybów [1]. Surowcem jest jego plecha, czyli całe ciało porostu [1].
- Na co tradycyjnie stosuje się porost islandzki?
Tradycyjnie podawano go przy kaszlu, zapaleniu gardła i jamy ustnej oraz nieżytach dróg oddechowych [4][5][9]. Stosowano go też przy braku apetytu i zaburzeniach trawienia [6][5].
- Czy pastylki z porostem islandzkim pomagają na suche gardło?
W jednym badaniu u osób oddychających ustami po operacji nosa podrażnienie i suchość jamy ustnej oraz gardła zmniejszały się podczas ssania pastylek [2]. Badanie nie miało grupy bez porostu, więc nie wiadomo, ile poprawy przyszłoby samo [2].
Czytaj też

Prawoślaz lekarski: śluz na suchy kaszel i podrażnione gardło
Prawoślaz lekarski: czym jest śluz roślinny, dlaczego korzeń moczy się w wodzie zamiast gotować, co wiadomo o kaszlu i żołądku oraz na co uważać.

Zioła na kaszel: lukrecja, tymianek i prawoślaz – co wiadomo
Zioła na kaszel: tymianek, lukrecja, prawoślaz, koper włoski, mięta, babka i oman – tradycyjne stosowanie, wyniki badań i przeciwwskazania.

Tymianek: od śródziemnomorskiej przyprawy do syropu na kaszel
Tymianek: przyprawa, która trafiła do syropów na kaszel. Skąd pochodzi, co zawiera ziele, jak się je tradycyjnie stosuje i na co uważać.
Źródła
- Wiedza i doświadczenie własne autora
- Kempe C, Grüning H, Stasche N et al. [Icelandic moss lozenges in the prevention or treatment of oral mucosa irritation and dried out throat mucosa]. Laryngo- rhino- otologie, 1997
- Irena Matławska (red.), „Farmakognozja. Część 1”
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987)
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982), monografia „Cetraria islandica — Tarczownica islandzka”
- Aleksander Ożarowski (red.), „Ziołolecznictwo — Poradnik dla lekarzy” (1982)
- August Czarnowski, „Zielnik lekarski. Zastosowanie, opis botaniczny i uprawa najważniejszych polskich roślin lekarskich” (1938), monografia „30. CETRARIA ISLANDICA ACH. — Płucnica islandzka.”
- Sánchez M, Ureña-Vacas I, González-Burgos E et al. The Genus Cetraria s. str.-A Review of Its Botany, Phytochemistry, Traditional Uses and Pharmacology. Molecules (Basel, Switzerland), 2022
- Aleksander Ożarowski, Wacław Jaroniewski, „Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie” (1987), monografia „143. Tarczownica islandzka”
- Giordani P, Minganti V, Brignole D et al. Is there a risk of trace element contamination in herbal preparations? A test study on the lichen Cetraria islandica. Chemosphere, 2017
- Freysdottir J, Omarsdottir S, Ingólfsdóttir K et al. In vitro and in vivo immunomodulating effects of traditionally prepared extract and purified compounds from Cetraria islandica. International immunopharmacology, 2008